Czy jest gwarancja na naprawę opony?

gru 27 2021
Małgorzata Kowalczyk

Handlowiec odpowiedziałby – oczywiście tak !

Producent na swój produkt daje gwarancję pod pewnymi warunkami. A my nie produkujemy opon tylko przedłużamy życie naprawiając je. Opona jako towar używany podlega gwarancji trochę na innych warunkach, przede wszystkim – rękojmi, ale oczywiście na miejsce naprawiane w oponie jest gwarancja. Nie będę się rozpisywał na temat gwarancji producenta chociaż wzorując się na zapisach czołowych producentów opon, którzy przez wiele lat wypracowali sposób rozpatrywania gwarancji, każdy kto zderzył się z rozpatrywaniem gwarancji wie ile jest obostrzeń do spełnienia, aby producent uznał uszkodzenie za wadę produktu. Na przykład, jeśli w wyniku nieznacznego pęknięcia w obrębie klocka opony nie ma ubytku ciśnienia i nie wyklucza to opony z eksploatacji, nie jest to wada podlegająca reklamacji i wymianie na nowe opony itd.

Wracając jednak do rozpatrywania reklamacji przez naszą firmę „Vegas Opony” wypracowaliśmy gwarancję, która pozwala użytkownikowi na bezpieczne użytkowanie opon po naprawie przez nasz serwis. W przeciwieństwie do innych proponujemy naszym klientom technologię naprawy TAP-RAP, która w skrócie polega na precyzyjnej rekonstrukcji uszkodzonych linek w karkasie opony. Ta metoda nie pogrubia miejsca naprawy, a przez to nie usztywnia opony w miejscu uszkodzenia i użycie takich samych materiałów z jakich producent wyprodukował oponę pozwala nam odwzorować elastyczność i wytrzymałość w miejscu naprawy, a przy tym nie powoduje to wybuleń na oponie.

Każda opona po naprawie przechodzi też test ciśnieniowy polegający na wpompowaniu wyższego ciśnienia niż robocze zalecane przez producenta danej opony lub maszyny. Jeśli nie ma wybulenia w miejscu naprawy, opona nadaje się do eksploatacji, a właściciel ma pewność, że użytkując oponę zgodnie z zaleceniami producenta opony i maszyny, dopóki nie ma widocznych oznak wybulenia w miejscu naprawy może on użytkować bezpiecznie oponę. Podkreślam, że tylko TAP-RAP daje taką gwarancję na swoje wkłady naprawcze, inni producenci materiałów naprawczych dopuszczają puchnięcie w miejscu, w którym była naprawiana opona.

I wtedy nasuwa się pytanie: to kiedy użytkownik ma wiedzieć, że coś złego dzieje się z oponą? Skoro zaraz po naprawie widać wybulenie po tradycyjnie klejonych na zimno oponach! To tylko pierwszy powód, który nas wyróżnia na tle innych. Każdemu naszemu klientowi zapewniamy pomoc gdyby z jakiejś przyczyny okazało się, że miejsce naprawy puchnie, jest to znak dla nas i użytkownika, że w oponie zaczyna się proces rozwarstwiania się wkładu naprawczego i oddzielania się od opony (mam na myśli doświadczenia nasze z oponami ciężarowymi, które używane są w transporcie na dalekich trasach). Z powodu dużych obciążeń i prędkości podczas długich przejazdów pod wpływem tarcia mocno nagrzewa się opona do tego stopnia, że naprawa potrafi się rozwulkanizować i dochodzi do rozciągania się wkładu, co może doprowadzić do rozszczelnienia i utraty ciśnienia w kole).

I tu jest jeden warunek do spełnienia przez użytkownika naprawionych opon – Kontrola !!!, podkreślam UŻYTKOWNIKA NIE WŁAŚCICIELA samochodu, jeśli już dojdzie do widocznych zmian w miejscu naprawy zawsze można wstawić większy wkład naprawczy, o ile opona ma jeszcze wystarczający duży bieżnik czyli potencjał i warto ją naprawiać. Są to sporadyczne przypadki jednak jak zawsze istnieje czynnik ludzki, nie mamy rentgena do prześwietlania opon i dotyczy to przede wszystkim opon ciężarowych. W oponach wolnobieżnych nie dochodzi do przegrzewania się opon, co zwiększa skuteczność napraw. Warto wiedzieć – zalecamy aby po naprawie utrzymywać w oponie optymalne ciśnienie. Bardzo często zdarza się, że jak opona zaczyna pękać to użytkownicy upuszczają powietrze, żeby nie doszło ich zdaniem do wystrzału! A zasada jest taka, że im mocniej ugina się opona tym większe tarcie i tym mocniej pracuje opona, a wtedy dochodzi do rozerwania i jeszcze większego uszkodzenia!!! prawa fizyki.

Nie wyczerpuje to odpowiedzi na wszystkie pytania, ale zachęcam Wy pytacie? MY odpowiadamy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.